Po bułki – do piekarni, po poradę prawną – do adwokata

„Za późno” – to słowa, których w swojej pracy prawnika nie lubimy chyba najbardziej. Bo bywa czasem tak, że wyrok jest niesłuszny lub postanowienie niezasadne, ale za późno już, by wnieść apelację, bądź by składać zażalenie. Za późno, by uniknąć kary, konsekwencji prawnych – oraz niejednokrotnie niebagatelnych kosztów. Pozostają tylko misterne próby zminimalizowania strat, jakie pociągnie za sobą niestety już bezdyskusyjnie przegrana sprawa klienta.

„Za drogo”, słyszymy, gdy pytamy, dlaczego tak późno to widzimy. Hmm. No tak. Ciągle niestety wiele osób nie wie, że za cenę niższą niż cena biletu na koncert Hansa Zimmera, wykonania balejażu lub obiadu z deserem dla dwóch osób w średniej klasy restauracji, może zapewnić sobie, swojej rodzinie lub firmie spokój ducha – a często i środki finansowe – pozwalające cieszyć się z wyżej wymienionych i wielu innych przyjemności. Bo czasem wystarczy krótka porada, by zrobić „tak”, albo właśnie nie robić nic. Złożyć pismo o takiej, a nie innej treści. Bo roszczenie o zapłatę bywa przedawnione. Bo brak jest dowodów winy. Bo można uniknąć kosztów.

„Szwagier mi doradził” – tak też czasem ktoś odpowie. Szwagier mechanik, dentysta, budowlaniec. Któremu powierzymy odpowiednio samochód do naprawy, zęby do wyleczenia i dom do zbudowania. Ale tylko w takiej kolejności. Bo każdy jest fachowcem w swojej dziedzinie. Co do zasady żaden z tych fachowców nie jest jednak fachowcem w dziedzinie prawa. W dziedzinie prawa tym fachowcem jest prawnik: adwokat lub radca prawny.

Z adwokatem lub radcą prawnym, to trochę, jak z lekarzem. Tylko kolejki na szczęście mniejsze. Ale zarówno w przypadku spraw zdrowotnych, jak i w przypadku spraw prawnych zdarza się, że „wyleczymy się sami”, albo że „wyleczy się samo”. Niestety w obu rodzajach spraw są też takie sytuacje, że bez fachowca się nie obejdzie. A jak się bez niego obywa to słyszy się potem jedynie: „za późno”.

Adwokat lub radca prawny to przede wszystkim gwarancja należytej troski o Twoje bezpieczeństwo prawne. W przeciwieństwie do cioci, sąsiada, czy kolegi z pracy, ma za sobą co najmniej 8 lat nauki prawa i co najmniej 3 lata jego praktykowania. Ma narzędzia do wykonania swojej pracy – tj. świadczenia usług prawnych: w postaci umiejętności rozumienia i interpretowania przepisów prawnych. Wie, jak prawo się je, a w innych dziedzinach pomoże Ci tylko wtedy, gdy też się w nich specjalizuje.

Prawnik: adwokat czy radca prawny, ma też obowiązek stawiania interesu klienta na pierwszym miejscu i podejmowania czynności z najwyższą starannością. W przeciwieństwie do osób w rzeczywistości jedynie starających się udzielać porad prawnych, za uchybienie temu obowiązkowi ponosi odpowiedzialność cywilną. Świadczenie usług prawnych – to jego praca. Praca, którą musi wykonać, jak najlepiej. Bo jak się nie postara, nie wykaże, jak się pomyli to tę pracę straci.