By pieniądze czekały na wierzyciela, a nie wierzyciel na pieniądze

Byłoby nadużyciem ze strony adwokata twierdzić, że w każdej sprawie bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika się nie obejdzie. W przypadku bowiem spraw oczywistych (– z punktu widzenia nie prawnika, bo uznanie sprawy jako oczywistej przez prawnika wymaga zawsze dużej dozy ostrożności), tj. np. takich, jak niektóre sprawy o zapłatę, wydaje się, że nie ma po co fatygować się do kancelarii adwokackiej. Skoro pożyczyłem, Ty nie oddałeś, to jesteś mi winien – i (zakładając, że na wszystko mam dowód) koniec tematu.

Oczywistość długu nie oznacza jednak oczywistości w jego zaspokojeniu. Nie za wiele zda się bowiem świetnie napisany pozew i niezbite dowody na jego poparcie, jeśli sprawa przed sądem przeciągnie się w czasie – a zawsze się przeciąga – i po wszczęciu egzekucji komorniczej na podstawie wydanego nie wiadomo po ilu miesiącach wyroku zgodnego z naszym stanowiskiem okaże się, że nasz dłużnik nie ma już żadnego majątku, z którego moglibyśmy naszą wierzytelność zaspokoić.

Aby spróbować uchronić się przed jedynie papierowym zwycięstwem – lub przynajmniej wykorzystać każdą możliwość w osiągnięciu tego celu – nawet w sprawie oczywistej warto skorzystać z pomocy adwokata lub radcy prawnego.

Z takiej pomocy skorzystał jeden z naszych klientów, któremu jednocześnie z pozwem w sprawie o zapłatę nasza kancelaria sporządziła wniosek o zabezpieczenie powództwa. Wniosek ten sąd uwzględnił – co oznacza ni mniej, ni więcej, że niezwłocznie po odebraniu postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia w sprawie (bo tak to się po prawniczemu nazywa), mogliśmy ten wniosek dostarczyć do komornika, w celu zajęcia przez niego kwot na rachunkach bankowych dłużnika naszego klienta (mimo, że żadnego numeru rachunku bankowego nie byliśmy w stanie sądowi wskazać).

Zajęcie kwot oznacza zamrożenie tych sum na specjalnym koncie, gdzie mają spokojnie oczekiwać na naszego klienta, po uzyskaniu przez niego pozytywnego wyroku nieważne po jakim czasie. Pod warunkiem rzecz jasna, że jakieś pieniążki na rachunkach bankowych się znajdą – ale tego już nawet najlepszy adwokat nie zagwarantuje, szansę na wypłacalność dłużnika może zwiększyć jednak sam wierzyciel, przystępując do wyegzekwowania swoich należności szybciej… niż później.